Anna Cybulska

 

 

(Polska)

 

 

 

Polska wersja z tomiku « Wiersze rozedrgane »

 

 

*

podałeś mi – Który jesteś Strumieniem

kroplę żywej wody nie uprzedzając

że jak piołun gorzka i cierpka – w małą

dłoń włożywszy srebrne pióro przeznaczenia

czekałeś jej dorosłości pozwalając wylewać

z niego inkaust na twardniejący pergamin

istnienia – dziś ciekawość kazała mi zanurzyć

dłoń w Strumieniu…

i po raz pierwszy zgubiłam pióro

 

*

 

krwawię z ran grzechu –

zaranne światło dnia nie koi duszy –

wysublimowane kształty przyszłości

tracą sens w blado pomarańczowym marzeniu

i tylko korony drzew wtulając się w horyzont

znajdują schronienie przed poszarpanym wiatrem

obliczem rzeczywistości – po zewnętrznej stronie dnia

 

*

 

szept ma w sobie coś z modlitwy – kiedy pochyla się

nad uchem i składa usta do słów po skórze przebiega

dreszcz niepokoju włosy moszczą gniazdo dźwiękom

a zmysły wprowadzane w letarg napinają skórę

w bolesnym oczekiwaniu – kiedy wreszcie wsączy do ucha

wyczekane marzenie przybiera smak komunii trwa długo

sięga głębi i pozostaje na zawsze… niespełnieniem

 

*

 

świecie! przyklejony plecami do ściany

mojej codzienności tak do ciebie płaczę!

głuchy fragmencie istnienia nieczuły

na moje skargi łzy i samotność – do ciebie

wzdycham… który zaciskasz w pięść i w pył

obracasz skrawki mojej duszy – do ciebie…

obleczonego w nienagannie skrojony garnitur

męskiej wyobraźni

 

*

 

rzęsami wklejonymi w powieki

wymiatam przeszłość i z okruchami zimnych

szkiełek wspomnień wyrzucam – nie skleję z nich

żadnego drżenia serca więcej – dźwięku właściwych

słów nie usłyszę – nie przesypię kryształków marzeń

w twoje dłonie i nie powiem gdzie mnie szukać

– kiedy odejdę

 

*

 

okna starych domów świecą

bladym światłem uśpionej w ich

wnętrzach ludzkiej tożsamości – oddalone

krzykiem cywilizacji od wydętych w krzywe

usta niesmaku szklanych ścian futurystycznych

arterii miast łzawią ciepłą nutą deszczowej

melancholii i śmieją się przez łzy

w księżycowym blasku zapomnienia

– jak moje oczy…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

____________________________________________

 

ANNA CYBULSKA – Poetka, prozatorka, malarka, autorka mikro sztuk teatralnych i interpretatorka ballad i pieśni. Członek Związku Literatów Polskich Oddziału Bydgosko-Toruńskiego i Bydgoskiego Stowarzyszenia Artystycznego. Zadebiutowała w 2005 roku tomikiem wierszy Anioły we mnie śpią. Potem pod auspicjami Nauczycielskiego Klubu Literackiego we Włocławku ukazały się dwa zbiory wierszy: Szklane marzenia (2005) i W twoich dłoniach sen (2006). W marcu 2008 roku pojawiła się w księgarniach książka poetycko-prozatorska Szepty intymne, a w roku 2009 proza poetycka pt. Wyspy wyobraźni, a także Wiersze rozedrgane, w przekładzie na język niemiecki Karla Grenzlera. Autorka stworzyła też fantastyczne wiersze-listy George Sand, adresowane do Chopina, pt. Ktoś Pana uwielbia…(2010), w przekładzie na francuski Sławomiry Jasińskiej. Tomik znalazł się wśród książek prezentowanych na oficjalnej stronie Roku Chopinowskiego. Swoje utwory publikowała w licznych periodykach, między innymi w „Temacie”, „Znaju”, „Gazecie Kujawskiej”, Również w almanachach: Twórcy Regionu 7 (2007), Rypińskim Albumie Poetyckim (2007) oraz Festiwal Sztuk Rejs (2007–2009). Jest laureatką I Nagrody w Ogólnopolskim Konkursie im. Franciszka Becińskiego w Radziejowie w dziedzinie prozy (2007) oraz I miejsca w kategorii poezji (2008). Swoje utwory prezentowała również na antenie Radia PIK (Bydgoszcz). Projektuje okładki do swoich tomików i maluje. Układa muzykę do tekstów, bo poezja śpiewana jest także częścią jej duszy. W 2009 roku znalazła się w gronie nominowanych do Medalu Jerzego Sulimy-Kamińskiego. Laureatka Nagrody Ryszarda Milczewskiego-Bruna w kategorii prozy, za Wyspy wyobraźni (2010) i Nagrody Pracy Organicznej im. Marii Konopnickiej (2013). Pod pseudonimem literackim Luca Altmann wydała w 2013 roku książkę o otwartym sercu kobiety i miłości, zatytułowaną Smak Marcepanu.

 

Articles similaires

Tags

Partager